fbpx
Liść marihuany na dłoni

Konopie siewne i ich zastosowanie – dawniej i dziś

O zaletach konopi opowiada już pan Zagłoba w powieści „Potop” Henryka Sienkiewicza:

„Radziłem mu – mówił – iżby siemię konopne w kieszeni nosił i po trochu spożywał. (…) Od tej pory tak mu się dowcip zaostrzył, że i najbliżsi go nie poznają”.

Dawni Polacy (i nie tylko) dosłownie uwielbiali konopie. Były one wykorzystywane na szeroką skalę zarówno w przemyśle, jak i podczas produkcji żywności.

Dziś uprawa konopi siewnych wraca do łask, jednak przez dłuższą chwilę konopie cieszyły się nie najlepszą sławą. Co takiego wydarzyło się po drodze, że ludzie odcięli się od wszechstronnej uprawy konopi włóknistyc ? I przede wszystkim – jak wykorzystywana była dawniej i dziś? 

Konopie włókniste dawniej

Konopie siewne i ich nasiona znane są człowiekowi od tysięcy lat. Prawdopodobnie pochodzące one ze środkowej Azji, a pierwsze wzmianki na temat Cannabis Sativa pojawiły się chińskim traktacie na temat rolnictwa z XVI w.p.n.e.

Konopie były również bardzo cenione w Polsce, o czym świadczyć mogą choćby słowa pana Zagłoby, który – przypomnijmy – żył w XVII wieku. Jak mówił,

„w konopiach oleum się znajduje, przez co i w głowie jedzącemu go przybywa”.

Słowa te są zgodne z panującym w tamtych czasach przekonaniem, że konopie siewne posiadają wyjątkową moc. Na ich bazie tworzono różnego rodzaju zdrowotne nalewki, odwary, maści czy oleje konopne

Konopie wykorzystywane były również w przemyśle włókienniczym, budowlanym, modelarskim, a także powroźniczym (m.in. produkcja lin).

Polacy mieli w przysłowiowym małym palcu uprawę konopi i wykorzystywanie ich na wiele różnych sposobów. Włókno konopne jest bardzo grube i nie psuje się w wodzie, dlatego było ono wykorzystywane również w rybołówstwie czy podczas wyrobu płótna żaglowego.

Konopia siewna to jedna z tych roślin, które mogą być wykorzystane w każdym kawałku – można tutaj użyć dosłownie każdego źdźbła.

Oprócz wyrobu tkanin, lin czy naparów, z konopi produkowano również mydło, farby, a pozostałości przeznaczone na paszę dla zwierząt.

Nic dziwnego, że uprawa konopi włóknistej była tak popularna – niewiele jest roślin, które mają tak szerokie zastosowanie, a dodatkowo pozytywnie wpływają na organizm. 

Kwiat konopii
Kwiat konopii

Wyskoczył jak filip z konopi, czyli krótka historia o Du Pont i konopiach

Chyba każdy z nas zna powiedzenie „wyskoczył jak filip z konopi”. Dzieci wyobrażają sobie urwisa Filipa, który dokazuje gdzieś wesoło, jednak tak naprawdę filip to… zając.

To nieco dziwne porzekadło funkcjonuje do dzisiaj. Skoro uprawa konopi była tak popularna, i to nie tylko w Polsce, ale też w wielu innych rejonach świata, to co takiego się stało, że przez długi czas panował niemalże konopny ostracyzm, a marihuana kojarzona była ze wszystkim, co najgorsze?

Otóż składa się na to kilka elementów, a część z nich może stanowić spore zaskoczenie. 

W swoim czasie przemysł konopny rozwijał się w doskonałym tempie. Niestety, w pewnym momencie sytuacja gwałtownie się zmieniła.

Przyczyniła się do tego między innymi potężna firma Du Pont, która w 1937 roku opatentowała proces wytwarzania papieru z drewna czy plastiku z ropy i węgla.

Niemal w tym samym czasie wynaleziono maszyny służące do przetwarzania i zbioru konopi siewnych. 

Miały one pozwolić na tworzenie przyjaznego środowisku papieru z konopi włóknistych czy naturalnego, biodegradowalnego plastiku.

Jak nietrudno się domyślić, Andrew Mellon, właściciel Du Pont, nie był zadowolony z powstania takiej alternatywy dla swoich produktów. 

Jakiś czas później Andrew Mellon objął ważne stanowisko w USA, po czym mianował swojego zięcia, Harry’ego Anslingera, szefem Federalnego Biura ds. Narkotyków.

Wierzył on, że marihuana jest źródłem wszelkiego zła i starał się, aby taka informacja docierała do jak największej ilości ludzi. Propagandowa kampania obejmowała nie tylko media, ale też liczne filmy.

Kierował ją w szczególności do rodziców młodych kobiet, którzy – pod wpływem natłoku informacji na temat tego, że marihuana może zniszczyć życie ich córek – zaczęli domagać się od rządu, aby coś z tym zrobił.

Do szerzenia informacji na temat zgubnego wpływu marihuany przyczynił się również, William Randolph Hearst, który zainwestował sporo pieniędzy w oparty na drewnie przemysł papierniczy.

Możliwość tworzenia taniego i ekologicznego papieru z konopi mogła zaszkodzić interesom zarówno Hearsta, jak i innym firmom.

W czerwcu 1937 roku amerykański rząd podpisał ustawę, która delegalizowała marihuanę.

Wiele z idei, na których przekazaniu zależało Ansilngerowi i Hearstowi, przetrwała do dziś – między innymi to, że marihuana to jedynie wstęp do poważniejszych narkotyków. 

Jak wiadomo dzisiaj, jest to mit. Podobnie jak to, że konopia siewna to marihuana.

Uprawa konopi
Uprawa konopi siewnej

Konopie siewne dziś – rosnący trend na świecie

Wraz z pojawiającymi się raz po raz badaniami, które jednoznacznie wskazują na to, że konopie mają pozytywny wpływ na organizm człowieka, konopie wracają do łask.

Szczególną popularnością cieszą się różnego rodzaju suplementy diety z CBD, tworzone na bazie konopi siewnej.

Oprócz tego powstają liczne farmaceutyki, a prawo dotyczące stosowania medycznej marihuany jest szeroko dyskutowane na całym świecie.

W sklepach możemy znaleźć coraz więcej produktów konopnych, takich jak napoje, makarony czy czekolady. Osoby, które są zainteresowane naturalnymi metodami wspierania organizmu, coraz chętniej sięgają po produkty na bazie konopi. Co ważne, temat konopi siewnych stał się popularny stosunkowo niedawno. Można przypuszczać, że to dopiero początek trendu. 

Troszczysz się o środowisko? Wybierz konopie siewne!

Od pewnego czasu jednym z najważniejszych przedmiotów debaty publicznej jest troska o środowisko, do którego degradacji przyczynia się między innymi masowa produkcja i zużycie plastiku.

Wymagania konopi siewnych są bardzo mało i mogą być dobrą alternatywą, ponieważ pozwalają one na tworzenie w pełni ekologicznego, biodegradowalnego plastiku. Podobnie jest z papierem – nie ma potrzeby produkowania go z drewna, skoro można wykorzystać konopie włókniste.

Uprawa konopi wspomaga także ekosystem i ma ujemny bilans węglowy, co może być ważną informacją w kontekście konieczności ochrony planety. 

Podsumowanie, czy konopie siewne muszą powrócić do łask?

Konopie towarzyszyły człowiekowi od zawsze. W dawnych czasach wykorzystywane były zarówno w medycynie naturalnej, jak i w przemyśle.

Uprawy konopi były w Polsce bardzo popularne i stanowiły podstawę wielu gospodarstw. Niestety, jak się okazało, konopie mogły zaszkodzić wielkim firmom chemicznych, dlatego też dołożono wszelkich starań, aby traktowane były one jako coś złego i niebezpiecznego.

Propaganda tamtych czasów pokutuje niestety do dnia dzisiejszego.

Dziś, kiedy nasza wiedza na temat konopi jest o wiele bardziej zaawansowana niż kiedyś, konopie powoli wracają do łask.

Fakt, iż mogą one przyczynić się do zmniejszenia stopnia degradacji środowiska naturalnego, a dodatkowo mają szeroki, pozytywny wpływ na organizm, to najważniejsze argumenty, które przemawiają za tym, że warto na nowo przywrócić konopie siewne do łask. 

Scroll to top